By

Czy wiecie, że doskonałe, wielofunkcyjne kosmetyki bardzo często goszczą w naszych domowych apteczkach? Zwykle nawet nie jesteśmy świadome, jak uniwersalne są niektóre, niepozorne preparaty. Takie miłe zaskoczenie zafundowała mi najzwyklejsza maść z witaminą A. Dziś podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami co do tego, w jakich sytuacjach śmiało możemy się nią ratować.

Jak wiecie, jestem posiadaczką cery problematycznej – przez większość roku borykam się z problemami typowymi dla cery mieszanej, w tym niedoskonałościami w tzw. „strefie T”, ale i z przesuszonymi policzkami. Nie przesadzę, gdy powiem, że jesienią moja skóra zaczyna wariować – nie tylko policzki, ale i okolice brody i nosa reagują na zimno spierzchnięciem i suchością. Nie muszę chyba wspominać o ustach – założę się, że prawie każda z Was zna to nieprzyjemne uczucie pojawiające się, gdy w chłodny poranek wyjdziemy bez jakiejkolwiek lekkiej, ochronnej pomadki. Na domiar złego, zauważyłam również nadmierne przesuszanie się skóry pod oczami, a przecież wiadomo, że odtąd już prosta droga do pierwszych zmarszczek.

maść z witaminą A

Poszukując rozwiązania moich sezonowych problemów odkryłam, że może być ono dziecinnie proste. Zwykła maść z witaminą A, którą pamiętam z dzieciństwa jako najlepszy lek na zajady i którą regularnie stosuję na suche łokcie, przyniosła natychmiastową poprawę stanu mojej skóry. „Suche skórki” jak za dotknięciem magicznej różdżki zniknęły, usta stały się gładkie i miękkie, a skóra pod oczami jest wyraźnie lepiej nawilżona. I to już po jednorazowej aplikacji maści! A to wszystko dosłownie za gorsze. 🙂

Polecam Wam gorąco wypróbowanie tego małego cuda w przypadku, gdy:

  1. Wasza skóra nagle stała się wyraźnie przesuszona i widzicie, że brakuje jej odżywienia   użyjcie maści z witaminą A jak kremu na noc, na całą twarz, w niewielkiej ilości; wspomoże proces regeneracji naskórka i dobrze ją nawilży;
  2. Zauważyłyście przesuszenie punktowe, np. pod oczami lub na ustach; regularne stosowanie na okolicę pod oczami pozwoli na opóźnienie procesów starzenia komórek;
  3. Poszukujecie preparatu do nawilżania dłoni, źle znoszących niskie temperatury;
  4. Cierpicie na rogowacenie okołomieszkowe; maść pomoże także w problemach z trądzikiem czy przebarwieniami. Retinoid złuszczy naskórek, więc rozjaśni przebarwienia, a w problemach z trądzikiem pozwoli na załagodzenie stanów zapalnych i ograniczenie powstawania nowych;
  5. Chcecie ukoić skórę po depilacji; dobry skład maści nie podrażni, a wręcz przyspieszy regenerację delikatnej skóry po goleniu. Pozwoli także na pozbycie się problemu wrastających włosków

Pamiętajcie, że jeżeli jak ja posiadacie cerę mieszaną lub tłustą, stosowanie maści jak kremu powinno być raczej doraźną terapią, niż stałym zwyczajem. Głównym składnikiem maści jest gliceryna, która na dłuższą metę może zapychać pory. Posiadaczki skóry suchej mogą korzystać z dobrodziejstw tego niepozornego cuda regularnie.

Jedynym minusem maści z witaminą A może być mało wygodne, tubkowe opakowanie. Jednak producenci dążą do tego by duża ilość produktu zmieściła się w mniejszym opakowaniu i by była ona poręczna podczas podróży czy codziennego żcyia.

Macie maść z witaminą A w swoich apteczkach? Jeśli tak, może warto wypróbować ją na kilka niekonwencjonalnych sposobów? 🙂


Dodaj komentarz

2 komentarzy do "5 sposobów na użycie maści z witaminą A"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kasia

Trenując Crossfit witamina A najlepiej regeneruje mi odciski 🙁 Często po treningu mam z tym problem i witamina A sprawdza się rewelacyjnie. 🙂

wpDiscuz