By

Tak go uwielbiam, że najczęściej wybieram najszybszy sposób – na parę, a później odrobinę soli i masła. Smakuje wybornie, ale bób to też znakomity składnik nieco bardziej skomplikowanych potraw. Świetnie sprawdza się jako pasta kanapkowa albo główny składnik pesto. Wypróbujcie koniecznie!

Wydaje się niepozorny, ale niech Was nie zwiedzie jego wielkość – w małych stączkach zwarte jest prawdziwe bogactwo witamin i minerałów. Bób to świetne źródło białka oraz kwasu foliowego i stanowi dobrą alternatywę dla białka pochodzenia zwierzęcego. Bób obniża stężenie cholesterolu LDL we krwi. Zalecany jest m.in. kobietom spodziewającym się dziecka (pod warunkiem, że nie zmagają się z cukrzycą ciążową) oraz osobom cierpiącym na anemię. Jest też dobrym wyborem na popołudniową przekąskę dla wszystkich, którzy dbają o dietę, bo choć zawiera dość sporo kalorii, na długo daje uczucie sytości i nie zawiera dużych ilości tłuszczu.

Bób można jeść na surowo, ale zdecydowanie częściej można go spotkać w formie ugotowanej. Najlepiej robić to na parze, bo traci wtedy mniej cennych substancji. Jeżeli nigdy nie eksperymentowaliście z bobem w kuchni, zacznijcie od prostego patentu – po ugotowaniu wymieszajcie go z posiekanym koperkiem, rozgniecionym ząbkiem czosnku i łyżką masła. Bardziej kaloryczna i równie obłędna wersja – prosto od górali – to bób wymieszany z podsmażoną cebulką i boczkiem. Poezja!

8911000158_702b4e87d2_z

bób z makaronem; zdjęcia: flickr Jules

Z ugotowanego bobu przyrządzicie też błyskawiczną pastę do kanapek albo pesto do makaronu – zwał jak zwał, efekt jest naprawdę fantastyczny. Na ugotowaną szklankę bobu bez skórek dodaję trzy łyżki podprażonych orzeszków pinii, garść liści bazylii, ząbek czosnku, cztery łyżki oliwy z oliwek, łyżkę soku z cytryny i ok. 50 g parmezanu. Całość blenduję, a później pałaszuję na śniadanie (najlepsze z chrupiącą bagietką) albo obiad – z makaronem.

Miłośnicy zup z pewnością zainteresują się kremem z bobu. Jest bardzo prosty do przyrządzenia – wystarczy 800 gr bobu, pół litra domowego bulionu, cebula, ząbek czosnku, łyżka masła, sok z limonki i przyprawy. Drobno posiekaną cebulkę podsmażamy na maśle razem z czosnkiem, a następnie dodajemy do bulionu razem  obranym bobem i sokiem z limonki. Całość zagotowujemy, a następnie blendujemy i doprawiamy do smaku. Gotowe! Wierzch warto posypać drobno posiekanym szczypiorkiem. Świetne będą też chipsy z boczku.


Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Bób w kilku różnych odsłonach. Mniaaam! (PRZEPISY)"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomek

Bardzo dobry jest na dietę i nie tylko ja właśnie sobie kupiłem trochę i dołączam bób do swojej treningowej diety. Zobaczymy mniej wiecej makro i wszystko obliczyłem to powinno być dobrze.

wpDiscuz
pharmacy24.com.ua/viagra-sildenafil/viagra-50-mg/

http://www.cafemarseille.com.ua/

https://progressive.ua