By

Problemy z żywieniem zaczynają się bardzo wcześnie. Najczęściej, kiedy zaczynamy dojrzewać, a nasze ciało bezlitośnie się zmienia. Rówieśnicy złośliwie komentują, rodzice nie rozumieją i pozostawione same sobie szukamy zapomnienia w jedzeniu. Wiele młodych dziewcząt przechodzi przez ten etap, z różnymi skutkami. Niewiele jednak zdaje sobie sprawę, jak odczuje to w dorosłym życiu, np. kiedy zajdą w ciążę… Przedstawiamy 3 historie mam, które zmierzyły się z chorobą dla dziecka.

Przeczytaj krótkie historie trzech mam, cierpiących na zaburzenia odżywiania. Jak zmieniło się ich życie, kiedy okazało się, że zostaną matkami?

Amanda

Zaburzenia zaczęły się już w szkole średniej, ale w college’u sytuacja się pogorszyła. Nauka i dodatkowa praca zabierały tak dużo casu, że Amanda praktycznie nic nie jadła i bardzo dużo ćwiczyła. Czasami sytuacja diametralnie się odwracała, a wtedy pochłaniała ogromne ilości jedzenia, aby je natychmiast zwrócić.

Sytuacja zaczęła się poprawiać, kiedy skończyła studia i przestała być od kogokolwiek zależna. Wciąż walczyła z zaburzeniami, kiedy razem z mężem zdecydowali się mieć dziecko. Po dwóch latach prób lekarz poradził Amandzie przytycie kilku kilogramów i zmniejszenie ilości zbyt intensywnych ćwiczeń. Zastosowanie się do rad specjalisty poskutkowało zajściem w ciążę.

Na początku Amanda obawiała się nawrotu choroby, jednak okazało się, ze pragnienie posiadania zdrowego dziecka było silniejsze, więc zaczęła się normalnie, zdrowo odżywać. Urodziła zdrową córkę, która jak mówi zajmuje ją tak bardzo, że nie ma czasu myśleć o zaburzeniach żywienia.

zaburzenia odżywiania w ciąży 1

Przyszła mama musi zadbać przede wszystkim o zdrowie. Zbilansowane posiłki i ćwiczenia dla ciężarnych pomogą zachować kondycje oraz ciało w formie. Fot. 

Courtney

W przypadku Courtney wszystko zaczęło się, kiedy skończyła 16 lat. Restrykcyjnie liczyła kalorie i bardzo intensywnie ćwiczyła, co dawało jej złudne poczucie kontroli nad sobą oraz swoim życiem. Niespodziewanie i nieplanowanie w wieku 30 lat zaszła w ciążę i była przerażona tym, jak zmieni się jej ciało. Zaczęła poważnie myśleć o zmianach, które są jedyną drogą do posiadania zdrowiej rodziny.

Zakorzeniona w głowie obsesja szczupłego ciała długo nie pozwalała cieszyć jej się zmianami, powodowanymi ciążą. Z drugiej strony świadomość nowego życia dodawała jej otuchy i pomagała walczyć z zaburzeniami. Bardzo dużo rozmawiała z ginekologiem o wprowadzeniu balansu żywieniowego oraz fizycznego. W końcu zdała sobie sprawę z tego, że nie jest już sama i od teraz bierze odpowiedzialność za małego człowieka. Dzisiaj jest szczęśliwą mamą zdrowego syna, jednak wciąż od czasu do czasu zaburzenia wracają.

Melissa

Obsesja Melissy zaczęła się, kiedy znacznie schudła i wypracowała sylwetkę swoich marzeń. Zaczęła wtedy mieć wyrzuty sumienia, gdy odpuściła ćwiczenia choć jeden dzień lub zjadła za dużo. W tym czasie prowadziła bloga gdzie, m.in. pisała jak bardzo boi się zajść w ciążę, która zrujnuje jej idealną sylwetkę, na którą tak ciężko pracowała. Jednak kiedy poznała swojego męża uwolniła się od zaburzeń i zaakceptowała swoje ciało.

Rok później spodziewała się dziecka, którego bardzo pragnęła. W dalszym ciągu prowadziła bloga, na którym dzieliła się swoimi obawami, ale też wspierała inne przyszłe mamy, borykające się z problemami żywieniowymi. Pisała tam o tym, jak pierwszy raz nie mogła zapiąć guzika w jeansach i co wtedy czuła. Wiedziała, że powodem jest rosnący w niej mały człowiek. Dzięki temu łatwiej było jej obserwować swoje ciało. Nadal pilnowała swojej wagi, ale już nieobsesyjnie. Dzisiaj jako mama obiecała sobie, że jej córka nigdy nie usłyszy z jej ust „Ale jestem gruba”.

Poradniki, dotyczące wszystkich aspektów ciąży znajdziesz .

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz
http://steroid-pharm.com

https://steroid-pharm.com

xn--80adrlof.net