By

Nieprzespana  noc, choroba, a może niekorzystna, jesienna aura? Powodów, dla których nasza cera nie wygląda idealnie może być wiele. Z pomocą przychodzą nam kosmetyki kolorowe – ukrywające to, co ukrycia wymaga i akcentujące atuty. Oto kilka moich, sprawdzonych porad, jak dodać twarzy wypoczętego wyglądu poprzez makijaż.

Zwłaszcza teraz – w okresie jesienno-zimowym większości z nas zdarza się być zmęczonymi bez powodu. Brak słońca, chłód i mniejsza chęć do aktywności fizycznej – znacie to? Każdy z tych czynników automatycznie uwidacznia się na naszej skórze. Dodajmy do tego wczesne wstawanie, czy nawet zaniedbywanie zdrowego snu, a problem w postaci cieni pod oczami i ziemistej cery gotowy.

Makijaż to nie alternatywa

Na samym początku pragnę zaznaczyć, że makijażu nie powinnyśmy traktować jako panaceum na zmęczenie. Podstawą dobrego wyglądu nie tylko jesienią i zimą, ale i przez cały rok powinna być dobrze zbilansowana dieta, zdrowy sen, dobrana pielęgnacja oraz aktywność fizyczna. Dbając o te elementy w chłodniejszych i nieco bardziej „depresyjnych” porach możecie mieć pewność, że wasza twarz będzie wyglądać zdrowo i promiennie. Jednak nie ukrywajmy – czasem jednak każdej z nas zdarzy się zaniedbać choć jeden z filarów pięknej skóry. W takich sytuacjach, warto zdecydować się na makijaż, który niczym okazjonalne koło ratunkowe pozwoli nam pokazać się bez poczucia, że wyglądamy niczym półżywe.

Krok 1: pobudzenie i przygotowanie skóry

Gdy po przebudzeniu widzicie, że nieprzespana noc odbiła się niekorzystnie na wyglądzie waszej twarzy, zacznijcie nie od makijażu, a od pobudzenia skory do życia. Możemy zrobić to na wiele różnych sposobów – poczynając od zwykłego umycia jej naprzemiennie zimną i ciepłą wodą wraz z żelem peelingującym, aż po krótki masaż kostkami lodu. Drugi z wymienionych sposobów doskonale zwalczy opuchliznę i cienie pod oczami, spowodowane zmęczeniem.

Krok 2: rozświetlający podkład

Ożywiający skórę makijaż zaczynamy standardowo – od podkładu. Mimo popularnych rad, polecam zrezygnować z mocno kryjących produktów. Efekt maski na skórze zmęczonej i pozbawionej blasku będzie jeszcze bardziej widoczny. Zamiast tego, wybierz podkład lekki, lecz rozświetlający.

Krok 3: korektor do zadań specjalnych

Dobrym kryciem powinien za to cechować się korektor. Nałóżmy go obficie w okolicach oczu, aby ukryć największe oznaki zmęczenia. Cienie pod oczami zostaną zakryte na długo, gdy zdecydujemy się na korektor zastygający. Zamiast nakładać go pędzlem lub gąbeczką, wybierzmy własne palce – ten sposób zapewni nam znacznie większe krycie. Pamiętajcie, że korektor pod oczy powinien zawsze być o ton jaśniejszy, niż wcześniej zastosowany podkład.

Krok 4: puder bez efektu lalki

Bardzo lubię efekt matowej cery, jednak gdy moja skóra jest widocznie zmęczona, stanowczo go unikam. Dlaczego? Mat wygląda elegancko tylko na skórze wypoczętej, o zdrowym kolorycie. Fundując go twarzy z widocznym zmęczeniem ryzykujemy nieco wampirzy efekt. Aby niewyspana skóra wyglądała lepiej, zmatujmy tylko okolice, które mają tendencję do nadmiernego świecenia. Resztę twarzy pokryjmy lekkim pudrem rozświetlającym, o satynowym wykończeniu.

Krok 5: niech żyje strobbing!

Znacie już zapewne metodę modelowania twarzy zwaną strobbingiem? Polega ona na uwypuklaniu wybranych partii tylko za pomocą rozświetlacza. Akcentując kości policzkowe, grzbiet noca i wewnętrzne kąciki oczu dodamy twarzy wypoczętego blasku, odwrócimy uwagę od cieni pod oczami. Jak używać rozświetlacza i który będzie idealny dla ciebie? Przeczytaj tutaj.

Krok 6: dodajmy sobie koloru

Oczywiście używając dobrze dobranego różu. Gdy cera jest blada i pozbawiona witalności, dobrze jest sięgać po róże w ciepłych odcieniach, na przykład delikatnym koralowym. Nie przesadźmy jednak z jego aplikacją – chodzi o to, by dodać sobie zdrowych kolorów, a nie stworzyć efekt rosyjskiej matrioszki.

Krok 7: minimalizm w makijażu oka

Ze zmęczonymi, przekrwionymi oczami niewiele jesteśmy w stanie zrobić. Nie powinnyśmy jednak akcentować nieestetycznego efektu, dlatego niewyspane oczy malujmy maksymalnie delikatnie. Tusz, rozmyta, cienka kreska na górnej powiece w zupełności wystarczą. Nie zapominajcie o sławnym triku z białą, lub cielistą kredką na dolnej linii wodnej. Ta metoda optycznie otworzy oko i przykryje zaczerwienia.

Krok 8: co z brwiami?

Brwi umalujcie, jak zazwyczaj, jednak zastosujcie sprytny sposób na ich optyczne uniesienie i rozświetlenie najbliższych okolic. Pod łuk brwiowy nanieście odrobinę rozświetlacza i dokładnie go rozetrzyjcie. Efekt bardziej witalnego spojrzenia – gwarantowany.

Krok 9: niepozorna moc pomadki

Wydawałoby się, że makijaż ust niewiele zdziała, gdy nasza skóra ukazuje wielogodzinne zmęczenie. Nic bardziej mylnego! Pomadka w pogodnym kolorze skutecznie odwróci uwagę od cieni pod oczami i niewyspanego wyrazu twarzy. Podobnie jak w przypadku makijażu oka – nie przesadźcie. Tu nie sprawdzi się neonowa fuksja, a raczej pastelowy, słodki róż.

Krok 10: zabierz ze sobą

Woda termalna to skuteczny, a zarazem miły sposób na odświeżenie twarzy w ciągu dnia. Możemy użyć jej nawet wówczas, gdy na twarz nałożyłyśmy kosmetyki kolorowe.

 

Macie swoje metody na ukrycie zmęczenia makijażem?