Data publikacji:

Mity na temat tabletki "po". Ty też w nie wierzyłaś?

Autor: Joanna Stanuch

W ostatnim czasie przez media przetoczyła się debata na temat antykoncepcji awaryjnej, która przyjęta w czasie do 120 godzin od ryzykownego stosunku ma zapobiegać niechcianej ciąży. Wśród zwolenników i przeciwników tabletki „po” nie brak przede wszystkim ideologicznych argumentów. My skupiliśmy się na faktach, które pomogą rozwiać mity i wątpliwości krążące wokół tej kontrowersyjnej tematyki.

1. Tabletka „po” to to samo, co aborcja

Nic bardziej mylnego. Antykoncepcja awaryjna nie przerywa ciąży – jej działanie polega na opóźnieniu owulacji, co uniemożliwia plemnikom, które dostały się do organizmu kobiety styczność z komórką jajową. Słowem, tabletki „po” uniemożliwiają dojście do zapłodnienia, lub w niektórych przypadkach, do zagnieżdżenia się zarodka w ścianie macicy. Dlatego też, im wcześniej po nią sięgniemy, tym tabletka ma większe szanse na powodzenie – należy zażyć ją nie później niż 120 godzin od ryzykownego stosunku.

2. Antykoncepcja awaryjna ma działanie poronne

Jak wspomniano wyżej – tabletki „po” mają za zadanie nie dopuścić do pełnego zapłodnienia, a nie ingerować w płód.  Nie ma żadnych dowodów na to, że jeśli przyjmiemy tabletkę będąc już w ciąży, jej jednorazowa dawka uszkodzi płód lub doprowadzi do poronienia. Niemniej jednak, gdy już o ciąży się dowiemy, a stosowałyśmy antykoncepcję awaryjną, należy niezwłocznie poinformować o tym lekarza prowadzącego.

3. Zażycie tabletki „po” szkodzi zdrowiu i powoduje niepłodność

Nie ma medycznych dowodów na to, aby jednorazowe zażycie tabletki „po” wpływało negatywnie na nasze zdrowie i płodność. Po jej zastosowaniu należy za to spodziewać się krótkotrwałych skutków ubocznych takich jak nudności czy osłabienie. Pamiętajmy także, że mit o szkodliwości tabletki „po” oparty jest o nic innego, jak skrajność, której lekceważyć nie można  – więcej niż jedna pigułka w cyklu faktycznie może poważnie zaburzyć naszą gospodarkę hormonalną.

4. „Antykoncepcja”?

W istocie, tabletki „po”, nazywane antykoncepcją wcale nią nie są. Nie powinniśmy w żadnym razie traktować ich jako substytutu tradycyjnych środków zabezpieczających przed niechcianą ciążą. Miejmy również na uwadze, że w żaden sposób nie chroni ona przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.

5. Po antykoncepcję awaryjną najczęściej sięgają nastolatki

Żadne z badań społecznych nie potwierdziło pogłosek, że najczęstszymi użytkowniczkami tabletek „po” są młode dziewczyny. Polscy farmaceuci najczęściej przyznają, że antykoncepcję awaryjną nabywają głównie kobiety w wieku ok. 25 lat lub te w okolicach 40-tki. Zwróćmy uwagę, że sama cena tabletki nie pozwalałaby większości nastolatek na jej swobodny zakup, a co dopiero nadużywanie – koszt jednej pigułki (przykładowo popularnego preparatu EllaOne) to około 100 zł.

buysteroids.in.ua

купить виагра таблетки

www.buysteroids.in.ua