By

Treningi cardio to najczęściej wybierana aktywność wśród osób chcących zgubić zbędną tkankę tłuszczową. Okazuje się jednak, że nie zawsze są one najlepszym wyborem. Coraz więcej osób zaczęło się wypowiadać na ich nie do końca korzystny wpływ na proces budowania upragnionej sylwetki. Wraz z tym pojawiły się tzw. programy no cardio, w których typowy dla odchudzania wysiłek zostaje ograniczony do niezbędnego minimum lub nawet całkowicie wyeliminowany.

Gubienie tkanki tłuszczowej to skomplikowany proces przemian metabolicznych. Podstawową zasadą redukcji jest oczywiście ujemny bilans kaloryczny – aby spalać, musimy przyjmować mniej kalorii niż potrzebujemy. Kolejną zasadą jest trening. Jednak tu sytuacja nie jest już tak klarowna. Jedni wybierają ćwiczenia cardio, drudzy skupiają się na siłowych, a jeszcze inni komponują trening z obu tych składników. Całkowitą nowością wydają się być rewolucyjne programy redukcyjne no cardio. Sprawdźmy zatem, na czym tak naprawdę polegają i jakie są ich wady i zalety.

No cardio, czyli…

Według starej szkoły odchudzania właściwie przeprowadzona redukcja to trening siłowy, ćwiczenia cardio i dieta z ujemnym bilansem kalorycznym. Kwintesencją programów no cardio jest natomiast odrzucenie ćwiczeń aerobowych i projektowanie treningu wokół wysiłku siłowego i interwałowego. Tłumacząc istotę tych programów, należy wyjść od definicji metabolizmu. W skrócie jest to całość przemian biochemicznych oraz towarzyszących im przemian energii, jakie zachodzą w naszym organizmie. Najczęściej, mówiąc o metabolizmie, mamy na myśli przemianę materii, czyli całodobowe wydatki energetyczne wyrażone w kaloriach związane z funkcjonowaniem naszego organizmu. Zgodnie z tym, dodając jakąkolwiek aktywność fizyczną, zwiększamy swoje zapotrzebowanie. Dlatego też tak chętnie wybieramy ćwiczenia aerobowe, które powodują wysokie zapotrzebowanie.

czy programy no cardio działają

Na grafice: 1. , 64 zł; 2. , 17 zł; 3. , 13,02 zł; 4. , 25 zł 

Więcej ofert hantli znajdziesz . 

W tym właśnie miejscu swoje zastrzeżenia zgłaszają zwolennicy programów no cardio. Prawdą jest, że ludzkie ciało charakteryzuje się dużymi zdolnościami adaptacyjnymi. Jeśli daną aktywność powtarzamy często przez długi czas, nasz organizm przyzwyczai się do tej formy wysiłku i nie będzie spalał tyle kalorii, co na początku. Przykład ten doskonale ilustruje znana wszystkim sytuacja, kiedy dana osoba codziennie wykonuje trening cardio i nie chudnie. Z tego też powodu w omawianym programie redukcyjnym rezygnuje się z regularnych treningów aerobowych na rzecz siłowych i interwałowych. Za sprawą większej intensywności i bodźca anabolicznego będą one zwiększać nasze zapotrzebowanie energetyczne związane z regeneracją mięśni i wzrostem tkanek. Co za tym idzie, tego typu treningi nie mają negatywnego wpływu na tempo przemiany materii, a nawet mogą je podkręcać.

Gdzie leży prawda?

Prawda oczywiście, jak zwykle leży gdzieś po środku. Koncepcja programów no cardio niesie za sobą w postaci rozwoju mięśni, a co za tym idzie zwiększenia zapotrzebowania energetycznego. Korzystnym rozwiązaniem w procesie redukcji tkanki tłuszczowe są także interwały, które nie tylko pozwalają w krótszym czasie spalić podobną ilość kalorii co treningi cardio, ale również przedłużyć ten proces na czas kilku godzin po zakończeniu treningu.

Trening redukcyjny najlepiej jest oprzeć na dwóch rodzajach aktywności fizycznej i częstych ich urozmaiceniach. Nie rezygnujemy zatem z aerobów, ale w program treningowy włączamy także ćwiczenia siłowe. Takie połączenie pozwoli nam zarówno ocalić bezcenne mięśnie, jak i spalać niechcianą tkankę tłuszczową.

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz
https://pharmacy24.com.ua

силденафил 20 в киеве

www.medicaments-24.net