By

Niemiła w dotyku, szorstka skóra pokryta nieestetycznymi krostkami spędzają ci sen z powiek? Najpewniej padłaś ofiarą rogowacenia okołomieszkowego. Problem dotyka ogromnej grupy kobiet i ujawnia się zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Skąd się bierze i jak sobie z nim poradzić?

Rogowacenie okołomieszkowe to choroba

….ale spokojnie – wcale nie poważna. Rogowacenie okołomieszkowe w medycynie jest traktowane jako przewlekły stan chorobowy, za który odpowiada nieprawidłowe wchłanianie witaminy A. To zwykle skłonność genetyczna, jednak zdarza się, że bywa nabyta – na przykład poprzez nadmiernie suche powietrze.

Wszystko obraca się wokół procesu naturalnego rogowacenia naskórka. Jest on konieczny, by skóra mogła produkować nowe, młode komórki. Rogowacenie okołomieszkowe to zaburzenie prawidłowego stanu złuszczania – martwe komórki naskórka zalegają na skórze, zatykając pory i tworząc krostki, które częstokroć mylimy z trądzikiem. Zmiany pojawiają się przede wszystkim na pośladkach, udach i ramionach.

Problem typowo zimowy

Kłopot z nadmiernym rogowaceniem pojawia się najczęściej w okresie jesienno-zimowym. Co jest tego powodem? Przede wszystkim – grube, drażniące skórę ubrania z syntetycznych materiałów, bądź odwrotnie – zbyt duża ekspozycja skóry na działanie zimna które jedynie pogarsza sprawę. Niekorzystnie działa również niedostateczne doświetlenie skóry przez słońce, a tym samym – niedobór witaminy D.

Wraz z nadejściem ciepłych dni, problem rogowacenia okołomieszkowego widocznie maleje. To dlatego, że skóra przestaje być drażniona ubraniami, ma bezpośredni kontakt ze słońcem i powietrzem.

Inne powody nadmiernego rogowacenia

Jak wspomniałam, z rogowaceniem okołomieszkowym najczęściej trzeba się urodzić. Z tym niewiele zrobimy – możemy jedynie niwelować nieestetyczne objawy. Zdarza się jednak, że popełniamy błędy, które jedynie je zaostrzają. A są to:

  • Dieta uboga w witaminę A i C,
  • Zbyt małe nawodnienie,
  • Siedzący tryb życia,
  • Używanie nieodpowiednich kosmetyków do pielęgnacji

Wśród tych przyczyn jako najważniejszą wskazałabym dietę – ta urozmaicona, bogata w dobroczynną dla skóry witaminę A sprawia, że do rogowacenia okołomieszkowego mamy znacznie mniejsza skłonność. Jeśli krostki i szorstka skóra już nam dokuczają, dietą możemy zminimalizować problem.

Co jeść, by zwalczyć rogowacenie?

W naszej diecie nie powinno zabraknąć warzyw i owoców będących źródłem witamin A i C, a więc szpinaku, kalafiora, śliwek, brzoskwiń, truskawek i cytrusów.

Co z pielęgnacją?

To drugi, najważniejszy punkt na liście pogromców rogowacenia. Aby pozbyć się krostek, musimy wdrożyć pielęgnacyjny plan, którego będziemy skrupulatnie przestrzegać.

Regularne peelingi

Jeśli skóra nie radzi sobie ze zluszczaniem martwego naskórka, musimy jej pomóc. 1-2 w tygodniu wykonuj peeling z użyciem gruboziarnistego kosmetyku lub specjalnej rękawicy. W ten sposób delikatnie usuniemy czopy rogowe, zapobiegając krostkom.

  • Zbawienny mocznik

Kosmetyki z mocznikiem to panaceum na rogowacenie okołomieszkowe. Zmiękczają skórę, zapobiegają gromadzeniu się martwego naskórka, dogłębnie nawilżają. Wybieraj kremy i balsamy z wysoką zawartością mocznika, np. 20%. Inne, warte uwagi składniki aktywne to kwas salicylowy, pantenol i alantoina.

  • Naturalne olejki

Witamin dostarczysz szorstkiej skórze powierzchniowo, nanosząc na nią naturalne oleje, takie jak jojoba czy macadamia.

To mój absolutny ulubieniec. Sama borykam się z rogowaceniem okołomieszkowym i maść z witaminą A ekspresowo przynosi ulgę mojej szorstkiej skórze. Dodatkowo, przyda ci się w wielu innych, kosmetycznych praktykach.

Odpowiedni ubiór

Nawet, gdy za oknem mróz, staraj się zwracać uwagę na to, by twoje ubrania były przede wszystkim naturalne. Syntetyczne włókna drażnią skórę i uniemożliwiają jej „oddychanie”, co tylko wzmaga dolegliwości skórne. Rogowacenie okołomieszkowe często znika, gdy na jakiś czas zrezygnujemy np. z obcisłych jeansów. Z drugiej strony, nie pozwól sobie na ubiór zbyt lekki. Skóra powinna być chroniona przed zimnem, inaczej krostki będą pojawiały się częściej.

Tego nie rób

Nie majstruj przy krostkach

Zmiany powstałe wskutek rogowacenia okołomieszkowego mogą być łagodne, lub wprost przeciwnie. Niezależnie od tego, czy krostki są ledwo widoczne, czy może rażą w oczy stanem zapalnym – nie wyciskaj ich i nie zdrapuj. Inaczej zafundujesz sobie blizny, przebarwienia i nasilenie rogowacenia.

Zapomnij o kuracji w solarium

Popularnym mitem jest to, jakoby solarium miałoby pomagać na problemy skórne takie jak trądzik i rogowacenie. Owszem – pozytywny efekt, którego przyczyną jest wysuszenie zmian będzie krótko zauważalny, jednak zaraz po nim nastąpi kumulacja twojego problemu.

Odstaw kosmetyki komedogenne

Czyli takie, które tylko wzmagają zapychanie mieszków włosowych. Skład twojego balsamu czy kremu możesz przeanalizować tutaj.

Pożegnaj się ze stringami

Może brzmi to nieco zabawnie, jednak bielizna typu stringi często powoduje wzrost problemu rogowacenia w okolicach pośladków. Powód to większy, bezpośredni kontakt skóry z materiałami takimi jak jeans. Jeśli jesteś przyzwyczajona do tego modelu bielizny, zanim na gołe pośladki nałożysz jeansy, ubierz lekkie rajstopy z dobrej jakości materiału.

Czy są wśród was osoby borykające się z rogowaceniem okołomieszkowym? Macie swoje sposoby na ten uporczywy problem?

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz