Świecowanie uszu – hit czy kit?

30 października 2018 at 19:02  •  0 Comments

By

Świecowanie uszu to zabieg, który ma nie tylko oczyścić uszy z zalegającej woskowiny, ale także wyciszyć i zrelaksować umysł i ciało. Zabieg wykonywano już w starożytnej Grecji i do tej pory cieszy się dużą popularnością. Czy to naprawdę działa? Sprawdź, na czym polega zabieg świecowania uszu i jak dbać o higienę uszu.

 

Co to jest woskowina uszna?

Woskowina, zwana także woskiem usznym to żółto-brunatna substancja wydzielana przez gruczoły łojowe i potowe w przewodzie słuchowym. Nawilża i oczyszcza zewnętrzny przewód słuchowy, a także chroni go przed bakteriami, wirusami i chorobotwórczymi grzybami.

 

Świecowanie uszu – na czym polega?

Zabieg polega na umieszczeniu świecy w przewodzie słuchowym u osoby, która leży na boku i podpaleniu jej. Świeczka ma koło 20 cm, wykonana jest z lnianego włókna, wosku pszczelego z miodowym ekstraktem. Niektóre z nich mają dodatek olejków eterycznych lub ziół. Wkłada się nią na głębokość około jednego centymetra. W uchu ma powstać podciśnienie, dzięki czemu możliwe jest wessanie nadmiaru woskowiny przez świecę – tak zapewnia producent. Nadmiar wosku usuwa się za pomocą pęsety. Na świecy znajduje się linia, której przekroczenie informuje o końcu zabiegu. Po jej wyjęciu, należy sprawdzić, czy w uchu nie pozostał wosk. Ostatnim elementem zabiegu jest rozwinięcie świecy i sprawdzenie jej zawartości.

 

 

Świecowanie uszu – czy naprawdę działa?

Po zakończonym zabiegu i po przecięciu świecy, widać osadzone na ściankach złogi wosku. W starożytności wierzono, że wewnątrz świecy zbierają się zanieczyszczenia z ucha. Naukowcy udowodnili, że zbiera się tam wosk, ale nie ma on nic wspólnego z woskiem usznym – pochodzi ze świecy.

Producenci zapewniają, że zabieg nie tylko pozwala na usunięcie nadmiaru woskowiny, ale także oczyszcza zatoki, poprawia krążenie krwi i limfy oraz leczy katar. Czy jest tak naprawdę? Lekarze i naukowcy do dziś nie znaleźli mechanizmów działania świecy, które mogłyby tłumaczyć jej rzekome działanie uzdrawiające.

Część osób czuje się podczas samego zabiegu i zaraz po nim zrelaksowana. Nic dziwnego – świecowanie uszu to ceremonia, odbywa się w wyciszonym, zaciemnionym miejscu, w którym można zapomnieć o codziennych troskach.

 

Świecowanie uszu – czy warto? Medycyna ludowa kontra nauka

Chociaż z naukowego punktu widzenia, zabieg świecowania uszu nie ma właściwości leczniczych, to wciąż cieszy się dużą popularnością. Jeśli zabieg przeprowadzany jest w bezpieczny dla zdrowia sposób i czujesz się podczas niego odprężona, to czemu nie – możesz śmiało z niego korzystać.

Świecowanie uszu – działania niepożądane

Pamiętaj, że osoba, która przeprowadza zabieg powinna znać dokładnie całą procedurę i mieć doświadczenie. Zbyt głębokie włożenie świecy do ucha może w skrajnych przypadkach doprowadzić do uszkodzenia błony bębenkowej i utraty słuchu. Zbyt płytkie i nieprecyzyjne umieszczenie zapalonej świecy w uchu, może doprowadzić do jej przewrócenia się, czego skutkiem mogą być poparzenia skóry głowy. Wosk ze świecy może osiąść w kanale słuchowym, podrażniać go i doprowadzić do zapalenia ucha środkowego.

 

Jak prawidłowo czyścić uszy?

Zdrowe uszy oczyszczają się same z nadmiaru woskowiny. Nie ma potrzeby wkładania tam czegokolwiek, co miałoby uszom pomóc, bo zamiast pomóc, może zaszkodzić. Nabłonek złuszcza się wraz z przylegającą do niego woskowiną. Ruchy żuchwy ułatwiają migrację nabłonka i oczyszczanie się uszu z nadmiaru woskowiny.

Wkładając patyczki do ucha, upychasz wydzielinę głębiej zamiast ją wyciągnąć. Włókna z patyczków bawełnianych przyklejają się do woskowiny usznej i tworzą dodatkowy czop, który może zatykać ucho. Dodatkowo, używając patyczków do ucha istnieje niebezpieczeństwo podrażnienia błony bębenkowej lub w skrajnych sytuacjach jej przebicia.

 

Co zrobić z zatkanym uchem?

Przyczyn zatkanego ucha może być wiele – nagła zmiana ciśnienia podczas lotu, nurkowanie, katar lub zaczopowanie przewodu słuchowego nadmierną ilością woskowiny usznej.

Nadmiar woskowiny można usunąć za pomocą płynów do czyszczenia uszu dostępnych w aptekach bez recepty. Woskowinę można wcześniej zmiękczyć za pomocą gotowych preparatów z apteki. Pamiętaj jednak, by skonsultować to z lekarzem, ponieważ możesz narobić więcej szkody niż pożytku, jeśli płukanie uszu wykonasz nieumiejętnie lub bez wskazań medycznych.

W przypadku, kiedy do zatkania się ucha dochodzi przy katarze, wystarczy udrożnić górne drogi oddechowe. Problem powinien wówczas minąć sam.

Jeśli twoje uszy często się zatykają, a czeka cię lot samolotem – jest na to rozwiązanie. Podczas lotu samolotem dochodzi do zwężenia trąbki Eustachiusza, przez co pojawia się uczucie zatkanych uszu. Rozwiązaniem jest ssanie cukierków lub żucie gumy do żucia podczas lotu samolotem. Stymuluje to do większej produkcji śliny, przez trzeba ją częściej połykać. Odruch połykania śliny pomaga w odetkaniu uszu. Cukierki szczególnie dobrze sprawdzają się u małych dzieci, które mogą jeszcze nie umieć poradzić sobie z zatykającym się podczas lotu uchem.

 

 

Zatkane ucho – do jakiego lekarza się zwrócić?

Specjalistą, który zajmuje się chorobami uszu jest laryngolog. Możesz umówić się na wizytę u specjalisty prywatnie (koszt około 80-150 zł) lub w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, jednak potrzebne jest do tego skierowanie od lekarza rodzinnego.

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
wpDiscuz